Internat Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących
im. gen. dr. Romana Abrahama we Wrześni

Dyktando internackie

 

DSC 3224

7 grudnia 2016 roku młodzież naszego internatu przystąpiła do konkursu o tytuł Mistrza Ortografii, zorganizowanego przez p. kier

ownik Barbarę Zawal. Wyniki Dyktanda przedstawiają się następująco:
I miejsce zdobyła Klaudia Andrzejewska, II miejsce zajęła Daria Dunaj, natomiast wyróżnienia otrzymały: Natalia Forgacz, Joanna Kupś i Dagmara Mrozkowiak. Nagrody i dyplomy wręczone zostały podczas Wieczerzy Wigilijnej. Gratulujemy!
Wychowankowie zmierzyli się z niełatwym tekstem pt. „Baranowscy przodkowie”:
Dawno temu, gdy po horyzont rozciągały się żyzne lasy, żył w baranowskim dworze stary Jakub, baranowianin z dziada pradziada, ojciec pięciu nieokrzesanych synów. Kłuło go w serce, bo synowie, mimo że byli hoży i mężni, woleli hulaszczo każdy dzień spędzać, niż nad książkami siedzieć i hagiografię studiować. Starzec, znużony niechlujnym życiem kawalerów, wyprostował pewnego dnia swe zgarbione plecy i bez ogródek wyrzekł : ,,Synowie moi, bez wątpienia stary już jestem. Sił ubywa, jarzmo ciężkie, a wesprzeć na was się nie mogę. Małżeństwa wam trzeba, by białogłowy wzięły was za łby kudłate. Pójdziecie be

z wahania w świat. Którykolwiek żonę na chlubę rodu zdobędzie, wówczas dopiero do domu wrócić może''.

Cisza zapadła. Ani rechotu, ani chichotu słychać nie było, a bracia spode łba na ojca patrzyli. Rankiem poszli, przekomarzając się z rzadka nawzajem. Relacji z tej wędrówki kronikarze nie spisali. Ale wiem, że wojaże nie były dalekie. Pozwólcie także,  że pominę szczegóły zalotów, bo trudno oczekiwać, by dzicy autochtoni znali maniery bohaterów dramatu szekspirowskiego o parze kochanków z Werony. W każdym razie, w borze ciemnozielonym porastającym okolicę znaleźli żony znające francuszczyznę, które ogłady ich nauczyły.

Wypada jednak komentarz do tych wydarzeń dopisać, bo pozostałości po tych wypadkach są trudno czytelne, jednak wysoko kwalifikowany obserwator dostrzeże je bez trudu i wskaże naokoło siebie tych mieszkańców miasta, którzy swój rodowód biorą od wspomnianych mężów. Mężczyźni Ci charakteryzują się bowiem bujnym owłosieniem, natomiast kobiety, uznając owłosienie ciała za obrzydlistwo i ohydztwo, ze znawstwem depiluj a swe kształtne ciała, jakby każdy włos był zhańbienia powodem.

youtube

Wyszukiwarka